Spływ kajakowy Pięć dni Łebą

Brak zaplanowanych dat tego spływu. Zaplanuj własny spływ
/
Strysza Buda - Chocielewko
59,31 km
5x7h
trasa spływu terminarz spływu opis spływu opinie użytkowników
początek spływu koniec spływu przenoska parking miejsce biwakowe
Brak zaplanowanych dat tego spływu

Szczegółowy opis rzeki Łeby znajdziecie Państwo w opisie spływu "Wakacje na Łebie"

Spływ rozpoczynamy w miejscowości Strysza Buda i wodujemy za mostem po lewej stronie. Rzeka tutaj jest dość wąska, niezbyt głęboka, płynie nie za szybko. Czekają nas tutaj powalone drzewa i wiszące konary. Odcinek pomiędzy miejscowościami Miłoszewo, a Bożepole Małe o długości 22,5 km  jest porównywalny pod względem trudności z Łupawą. Trzeba szczególnie uważać na korzenie oraz kamienie znajdujące się w korycie. tam rzeka staje się szybka, kręta i głęboka. Ludzie szukający adrenaliny będą zachwyceni. Zza każdego kolejnego zakrętu słychać głośny szum wody, co oznacza kolejną niespodziankę. Na stawie w Tłuczewie kajaki przenosimy przez most i wodujemy za młynem z prawego brzegu.
W górnej części wioski Tłuczewo od głównego koryta odchodzi w lewo wąski kanał, którym przy wysokim stanie wód można spłynąć, a potem przerzucić kajak na rzekę. Jeżeli popłyniemy głównym nurtem czekać będzie na nas zastawka którą będziemy musieli obejść. Tutaj Łeba przyśpiesza. W niedalekim lesie czekają na nas zanurzone pnie drzew. Bardzo szybki nurt wpada pod niski mostek Paraszyna, pod którym rozbija się o liczne kamienie. Można spróbować przepłynąć ale nie będzie to łatwe. Bystrze prowadzi do tutejszej elektrowni. Godzina płynięcia i napotykamy na zastawkę w Bożepole Małe gdzie kończymy drugi dzień zmagań.

Od Bożego Pola Małego rzeka tutaj npłynie już nie w wąwozie, lecz wije się wśród łąk i pastwisk. Zwalnia, poszerza się do kilkunastu metrów, przybiera ciemnozielony odcień. Dużo tutaj drzew i zwisających gałęzi. Rzeka jest kręta i wymagająca. Coraz więcej starych drzew zapowiada bliskość Łęczyc. Ten odcinek  kończymy przed niskim mostem drogowym po lewej stronie.

Od Łęczyc rzeka staje się  kręta. Powalone drzewa i zwisające gałęzie nie ułatwiają płynięcia. Odcinek dość trudny i wymagający. Kawałek za Łęczycami Łeba znika w głębokim na 4 m, stromym i piaszczystym rowie. Czekają nas powalone drzewa i walka z opadającymi do wody konarami drzew. Po kilku kilometrach jar się kończy, a trasa przechodzi pod szosą do miejscowości Mosty. Po chwili widać pierwsze zabudowania Lęborka. Już w Lęborku przed zamkiem przepływamy pod wysokim mostem drogowym. Dopływamy do młyna w Lęborku i przenosimy kajaki po lewej stronie pod barierką na rzekę Okalica aby wpłynąć ponownie do Łeby i przepłynąć przez Lębork. Czekają nas cztery kamienne progi które dostarczą nam emocji. Tutaj spotkamy się z tłumem przechodniów którzy często zobaczywszy kajaki będą nam dopingować. Spływ kończymy za mostem kolejowym po lewej stronie.

Za Lęborkiem prąd zwalnia, głębokość wzrasta do 1 m. Łeba wygląda na uregulowaną, płynie wśród pastwisk i terenów podmokłych. Nie znajdziemy tutaj bystrzy, powalonych drzew. Na tym , ostatnim odcinku skupiamy się na podziwianiu piękna otaczającej nas przyrody. Spływ kończymy w miejscowości Choczewko.