Spływ kajakowy Wakacje na Łebie

Brak zaplanowanych dat tego spływu. Zaplanuj własny spływ
/
Strysza Buda-Łeba
95,59 km
6x6h
trasa spływu terminarz spływu opis spływu opinie użytkowników
początek spływu koniec spływu przenoska parking miejsce biwakowe
Brak zaplanowanych dat tego spływu

Łeba to bardzo atrakcyjna rzeka. Jej  zróżnicowany charakter powoduje iż każdy znajdzie coś dla siebie.

Pierwszy dzień spływu rozpoczynamy w miejscowości Strysza Buda. Ten etap uzależniony jest od poziomu wody. Wodujemy za mostem po lewej stronie. Rzeka tutaj jest dość wąska, niezbyt głęboka i nie za szybka. Czekają nas tutaj powalone drzewa i wiszące konary.  Odcinek pomiędzy miejscowościami Miłoszewo, a Bożepole Małe o długości 22,5 km  jest porównywalny pod względem trudności z Łupawą. Trzeba szczególnie uważać na korzenie oraz kamienie znajdujące się w korycie. Rzeka staje się szybka, kręta i głęboka. Ludzie szukający adrenaliny będą zachwyceni. Zza każdego kolejnego zakrętu słychać głośny szum wody, co oznacza kolejną niespodziankę. Na stawie w Tłuczewie kajaki przenosimy przez most i wodujemy za młynem z prawego brzegu.

Dzień drugi. Tłuczewo - BPM
W górnej części wioski Tłuczewo od głównego koryta odchodzi w lewo wąski kanał, którym przy wysokim stanie wód można spłynąć, a potem przerzucić kajak na rzekę. Jeżeli popłyniemy głównym nurtem czekać będzie na nas zastawka którą będziemy musieli obejść. Tutaj Łeba przyśpiesza. W niedalekim lesie czekają na nas zanurzone pnie drzew. Bardzo szybki nurt wpada pod niski mostek Paraszyna, pod którym rozbija się o liczne kamienie. Bystrze prowadzi do tutejszej elektrowni. Godzina płynięcia i napotykamy na zastawkę w Bożepole Małe gdzie kończy się odcinek kwalifikowany na GOK, docieramy do Bożegopola Wielkiego.

Dzień trzeci. BPM-Łęczyce

Rzeka tutaj nie  płynie już  w wąwozie, lecz wije się wśród łąk i pastwisk. Zwalnia, poszerza się do kilkunastu metrów, przybiera ciemnozielony odcień. Dużo tutaj drzew i zwisających gałęzi. Rzeka jest kręta i wymagająca. Coraz więcej starych drzew zapowiada bliskość Łęczyc. Ten odcinek  kończymy przed niskim mostem drogowym po lewej stronie.

Dzień czwarty. Łęczyce -Lębork

Rzeka jest bardzo kręta. Powalone drzewa i zwisające gałęzie nie ułatwiają płynięcia. Odcinek dość trudny i wymagający. Kawałek za Łęczycami Łeba znika w głębokim na 4 m, stromym i piaszczystym rowie, sporadycznie porośniętym krzakami i drzewami. Po kilku kilometrach jar się kończy, a trasa przechodzi pod szosą  do miejscowości Mosty. Potem widać już pierwsze zabudowania Lęborka. Już w Lęborku przed zamkiem przepływamy pod wysokim mostem drogowym. Dopływamy do młyna i przenosimy kajaki pod barierką. Wodujemy kajaki na rzece Okalica którą to wpływamy ponownie do Łeby aby przepłynąć Lębork. Czekają nas cztery kamienne progi które napewno dostarczą nam emocji. Spływ kończymy za mostem kolejowy po lewej stronie. Tutaj kończymy czwarty dzień zmagań.

Za Lęborkiem prąd zwalnia i Łeba jest tutaj uregulowana. Płynie wśród pastwisk i podmokłych terenów.  Minąwszy Chocielewko, rzeka skręca na północ. Wysoki most drogowy trasy Wicko–Główczyce (25 km) jest ostatnim miejscem, w którym osoby niemające zezwolenia na przepłynięcie przez Słowiński Park Narodowy mogą pożegnać rzekę. Na samo Łebsko wolno wypływać tylko za specjalnym pozwoleniem wydawanym przez dyrekcję Słowińskiego Parku Narodowego, gdyż z powodu silnego wiatru od morza na jeziorze tworzą się wysokie i niebezpieczne fale. Z jeziora Łebsko już jako szeroka i głęboka rzeka wpływa do Miasta Łeba.